

O mnie
Nazywam się Paweł Kocan, jestem trenerem w Pruszczu Gdańskim na siłowni Profit Gym. Na codzień pracuje z osobami, które mają swoją pracę, biurko i z czasem zaczęły odczuwać, że ich ciało po prostu nie nadąża. Pojawia się sztywność, brakuje energii, czują, że nie są tak sprawni jak kiedyś i chcieliby coś z tym zrobić.
Moja droga do ciężarów
Jak prawie każdy chłopak zaczynałem od piłki nożnej, potem wjechał hokej, przewinęły się sztuki walki jak muay thai czy wing tsun. Miałem nawet swoje podrygi taneczne (hip-hop, breakdance). Starałem się czerpać z każdego stylu, ale w pewnym momencie od tych wygibasów moje ciało miało dość.
Poszedłem na siłownię z prostego powodu: żeby się wzmocnić, zyskać trochę krzepy i sprawności. Zaczynałem z dużą niedowagą, byłem chudy, słaby fizycznie i nie czułem się z tym dobrze. Trening siłowy pomógł mi to naprawić.
Spodobało mi się to do tego stopnia, że stwierdziłem – hej, przecież mogę ułatwić ten proces innym. Skończyłem „Trenera Personalnego i Fitness” na AWF-ie, ale umówmy się, z samej uczelni nie da się wiedzieć wszystkiego. Dlatego najpierw odbyłem rok praktyk u nas w Profit Gymie, a potem poszedłem na kolejny rok praktyk do studia fizjoterapeutycznego i treningowego FizioLab we Wrzeszczu.
Ten czas pokazał mi z bliska, jak brak odpowiedniego ruchu i siedzący tryb życia odbijają się na naszym ciele. Dzięki temu dziś doskonale wiem, jak bezpiecznie i mądrze poprowadzić kogoś, kto na co dzień jest po prostu pospinany, zastany i zestresowany. Oprócz tego ciągle siedzę w książkach i na kursach, jestem też w stałym kontakcie z ludźmi z Gildii Trenerów (wymieniam tam wiedzę z innymi trenerami, fizjoterapeutami i dietetykami). Trenuję podopiecznych od trzech lat i zależy mi na tym, żeby to, co robimy, miało ręce i nogi.
Jak pracujemy na treningu?
Przede wszystkim: trening nie może być dla Ciebie przykrym obowiązkiem i kolejnym źródłem stresu. Skupiamy się na przywróceniu ruchomości, zbudowaniu solidnej bazy siłowej i odzyskaniu sprawności. A lepsza sylwetka i zrzucone kilogramy pojawiają się po prostu przy okazji.
Sam trening ma być dla Ciebie odpoczynkiem dla głowy. Jeśli potrzebujesz, możesz się wygadać w przerwie między ćwiczeniami. Zawsze dostajesz 100% mojej uwagi, tłumaczę, co i po co robimy. Zaczynamy od zera, w Twoim tempie.
Jeśli jesteś zainteresowana/y współpracą, zapraszam do kontaktu.





