Jak wygląda współpraca z trenerem? (Czyli co się dzieje, zanim podniesiesz pierwszy ciężar)

•Paweł Kocan

Pójście na siłownię pierwszy raz często wydaje się stresujące. Większość obaw bierze się z tego, że nie do końca wiesz, czego się spodziewać. Zastanawiasz się, czy ktoś nie będzie Cię oceniał, czy nie dostaniesz od razu sztangi, która waży więcej od Ciebie, i czy w ogóle odnajdziesz się na siłowni.

Dlatego postanowiłem rozbić cały ten proces na czynniki pierwsze. Zobacz, jak to u mnie wygląda, krok po kroku.

Krok 1: Bezpłatna konsultacja online

Wszystko zaczyna się od 30-minutowej rozmowy na kamerce. Umawiasz się przez kalendarz na stronie, parzysz kawę i siadamy do tematu.
Rozmawiamy o tym, jak wygląda Twój dzień, co Cię boli (np. te sztywne plecy po ośmiu godzinach w fotelu) i jaki masz cel. Pytam o ewentualne kontuzje i zdrowie. Ja tłumaczę, jak mogę Ci pomóc i dobieramy odpowiedni pakiet. Jeśli decydujesz się na współpracę, opłacasz pakiet i przechodzimy do działania.

Krok 2: Ocena twoich możliwości czyli trening diagnostyczny

Spotykamy się na sali. Ty zabierasz strój sportowy, buty na zmianę, wodę i ręcznik.
Nie jest to test na komandosa, po którym zabraknie Ci sił na powrót do domu. Proszę Cię o wykonanie kilku prostych ćwiczeń ruchowych. Kilka z nich może Cię trochę zmęczyć, ale główny cel jest inny – chcę zobaczyć, jak się ruszasz, gdzie masz ograniczenia ruchowe i jaki jest Twój punkt wyjścia.
Co ważne: ten trening jest darmowym dodatkiem do pakietu. To też czas dla Ciebie na ocenę, czy w ogóle odpowiada Ci to, w jaki sposób tłumaczę i prowadzę zajęcia.

Krok 3: Twój plan i pierwszy oficjalny trening

Po diagnostyce daję sobie 5-7 dni roboczych na ułożenie planu dopasowanego pod Twoje potrzeby i możliwości.
Gdy plan jest gotowy, spotykamy się na pierwszym oficjalnym treningu. Uczę Cię poprawnej techniki, tłumaczę co robimy i dlaczego akurat to. Stale monitoruję Twoje samopoczucie. Trening ma być wyzwaniem, ale nie może Cię "zajechać". Jeśli coś Cię boli, masz gorszy dzień albo po prostu jakieś ćwiczenie Ci nie leży – od razu modyfikuję plan. Zależy mi na tym, żeby na treningu zapewnić Ci pełne poczucie bezpieczeństwa i komfortu.

Krok 4: Codzienna praca, jedzenie i wsparcie

Jeśli zostajemy razem, po prostu realizujemy plan. Masz do niego stały wgląd na dysku Google, więc cały czas widzisz swój progres.
Zależnie od tego, czego potrzebujesz, pomagam też z jedzeniem. Jeśli lubisz mieć wszystko rozpisane, wysyłam konkretny plik PDF z instrukcjami, jak komponować posiłki. Jeśli wolisz małe kroki (co często sprawdza się lepiej przy napiętym grafiku), wprowadzamy zmiany powoli – np. przez proste zadania domowe.
Dla chętnych prowadzę też tabele raportowe (pomiary, waga), a jeśli masz ochotę, dorzucam proste ćwiczenia do zrobienia w domu. Przez cały czas współpracy masz ze mną kontakt SMS-owy, więc jeśli pojawią się wątpliwości, po prostu piszesz.

Krok 5: Co po zakończeniu pakietu?

Decyzja zawsze należy do Ciebie. Jeśli chcesz kontynuować, będzie mi bardzo miło.
Jeśli wolisz działać dalej na własną rękę, masz ułożony plan na dysku i wiesz, jak z nim pracować.
Spoko opcją, z której często korzystają zapracowane osoby, jest też model hybrydowy. Przygotowuję Ci plan np. na dwa dni w tygodniu – jeden trening robimy wspólnie, szlifując technikę i dokładając ciężaru, a drugi robisz samodzielnie w dogodnym dla siebie czasie.

Ogólnie rzecz biorąc, cały proces jest po to, żeby zdjąć z Ciebie konieczność myślenia o treningu. Ty przychodzisz na salę, a resztą zajmuję się ja.

Jeśli brzmi to jak rozwiązanie Twojego problemu, odezwij się. Umówimy się na krótką konsultację i zobaczymy, co da się z tym zrobić.